MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

GROMDA

Zwycięzca Gromdy Krystian TYSON Kuźma rozpoczyna prowadzenie treningów!

Już ponad 1,5 miesiąca temu w sobotę 6 czerwca odbyła się pierwsza inauguracyjna gala Gromda: Fight Club. Jest to nowy projekt podczas, którego w ringu wyszło szesnastu ambitnych wojowników walczących na gołe pięści. Podczas wydarzenia zobaczyliśmy ośmioosobowy turniej oraz trzy superfighty (dwa w formie rezerw turniejowych, w razie wypadnięcia jakiegoś zawodnika). Zwycięzcą pierwszej edycji został pochodzący z Torunia Krystian Kuźma. ”Tyson” niedawno ogłosił, iż będzie prowadził treningi.

”Jak mówi przysłowie branży fitness, treningi grupowe są dobre i zdrowe! Wychodząc naprzeciw waszym oczekiwaniom już od początku miesiaca zapraszam do CityFit na zajęcia grupowe. Sprawa jest prosta, karnet na moje zajęcia to 130 zł za cały miesiąc, do tego zniżka na karnet Cityfit, dzieki której za całodobowy dostęp do klubu zapłacisz tylko 80 zł.”

Podczas pierwszej edycji gali Gromda Krystian Kuźma zwyciężył trzy pojedynki. W piewszym boju pokonał on podobnego gabarytami Piotra ”Capo” Półchłopka przez TKO w 2 rundzie po serii ciosów w stójce. Wygrana ta dała mu awans do półfinału gdzie stanął na przeciw reprezentanta Arrachionu Olsztyn Łukasza ”Brodacza” Załuski. Pochodzący z Torunia ”Tyson” już w 1 rundzie pięknym podbródkowym znokautował swojego przeciwnika. W ostatnim finałowym starciu zmierzył się z jednym z faworytów turnieju, ”Kickbokserem” Michałem Bławdziewiczem. Po ciężkim początku zdołał odwrócić losy pojedynku i finalnie ubił doświadczonego fightera pod siatką.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.