MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

EMC

Tymoteusz Łopaczyk zmierzy się z Naurdievem w pierwszej fazie turnieju EMC 5!

Losowanie pierwszej fazy turnieju podczas gali Elite MMA Championship 5 już za nami. Swoje miejsce w nim znalazł będący na kontrakcie z organizacją FEN Tymoteusz Łopaczyk (7-1). Pochodzący z Bielawy a obecnie trenujący w Warszawie fighter zmierzy się z doświadczonym i mającym za sobą dobrą przygodę z UFC Ismailem Naurdievem (19-4). W drugiej parze zobaczymy natomiast Pavla Kuscha (23-7) oraz Amirana Gogoladze (10-1). Zwycięzcy tych pojedynków zmierzą się ze sobą w finale, gdzie stawką jest 10 tysięcy dolarów.

Tymoteusz Łopaczyk w swojej karierze przegrał tylko raz z rąk solidnego Szymona Duszy (8-5). Zawodnik z Opola w 55 sekund naruszył wątrobę reprezentanta WCA Fight Team zwyciężając to starcie na gali FEN 23 w Lublinie. Od tamtego czasu jednak Tymek posiada już passę 3 kolejnych zwycięstw z rzędu przed czasem. Rozpoczął demolując kolanami Łukasza Siwca (4-1), następnie kończąc ciosami w parterze Aleksandra Udoviko (3-5-1) oraz twardego Michała Golasińskiego (8-5).

Ismail Naurdiev ostatnie cztery pojedynki toczył pod banderą organizacji UFC. Co ciekawe odniósł w nich bilans dwóch zwycięstw i dwóch porażek, po czym nie przedłużył kontraktu. Zawodnik bowiem planuje zdobyć większe doświadczenie i powrócić do amerykańskiego giganta. W swoim debiucie dla największej organizacji w zastępstwie podjął Michela Prazeresa (26-3) niespodziewanie wypunktowując go na pełnym dystansie. Natomiast w swoim ostatnim boju odniósł porażkę, również decyzją sędziów z niepokonanym Seanem Bradym (13-0).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.