MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

KSW

Sebastian Rajewski vs Armen Stepanyan – Droga do KSW 53!

Podczas zbliżającej się gali KSW 54 kibice będą mieli okazję zobaczyć w okrągłej klatce kilka nowych twarzy zawodników, którzy będą debiutować w największej organizacji MMA w Polsce. W jednym z takich pojedynków dojdzie do walki Sebastiana Rajewskiego i Armena Stepanyana. Obaj zaczęli swoją zawodową przygodę z MMA w tym samym roku i dziś mają podobne doświadczenie w walkach. Różnią się jednak stylem prowadzenia boju i płaszczyzną, w której czują się najlepiej.

Sebastian Rajewski jest młodszym bratem znanego już z występów dla KSW Łukasza i podobnie jak on wywodzi się z kickboxingu. Pochodzący z Płocka zawodnik na co dzień trenuje w poznańskim klubie Czerwony Smok, a na drogę zawodowego MMA wkroczył w roku 2014 i już w pierwszej walce pokazał, że zwycięstwa przez nokaut będą jego ulubionym sposobem kończenia walk.

Rajewski wygrał pierwsze trzy ze swoich czterech walk, ale potem przyszedł dla niego trudniejszy czas w karierze. W kolejnych bojach Sebastian musiał uznać wyższość swoich rywali i z pięciu walk tylko raz wyszedł zwycięsko.

Karta odwróciła się jednak w roku 2019. Sebastian najpierw w pięknym stylu, już w pierwszej rundzie walki, znokautował wysokim kopnięciem Jakuba Wieczorka. Kolejną walkę wygrał na punkty, a w następnych bojach, ponownie wysokim kopnięciem, posłał na deski Macieja Kierzkowskiego i Mariusza Mazura. Skończenie walki z Maciejem Kierzkowskim było jedną z najbardziej efektownych akcji 2019 roku, natomiast ostatnia wygrana z Mariuszem Mazurem bez wątpienia znajdzie się wśród kandydatów do nagrody za nokaut roku 2020.

Teraz Sebastian spróbuje swoich sił w największej organizacji MMA w Polsce i zapewne będzie chciał ponownie zaskoczyć rywala swoimi świetnymi umiejętnościami w stójce.

Armen Stepanyan jest zawodnikiem wywodzącym się z brazylijskiego jiu-jitsu. Zanim mieszkający w Dusseldorfie fighter zdecydował się na wejście do świata MMA, wywalczył szereg medali najważniejszych zawodów grapplingowych nad Wisłą. Szykując się natomiast do debiutu w zawodowych bojach starał się udoskonalać swoje umiejętności stójkowe i regularnie walczył amatorsko, gdzie sięgnął między innymi po tytuł mistrza Polski.

W roku 2014 Armen wszedł do zawodowego świata MMA. Niestety w debiutanckim starciu musiał uznać wyższość swojego rywala. Szybko jednak pokazał na co go stać i wygrał kolejne cztery boje w klatkach. Wszystkie zakończył już w pierwszej rundzie. Dwa razy poddał swoich rywali, a dwa razy znokautował, pokazując tym samym, że potrafi wygrywać nie tylko w parterze.

Dwie kolejnej walki Armena zakończyły się na kartach sędziowskich i nie poszły po myśli Armena. Następne dwa starcia zakończyły się już jednak na jego korzyść. Stepanyan najpierw na gali w Niemczech wypunktował Vugara Bakhshieva, a następnie w Gruzji posłał na deski w trzeciej rundzie Aleksandora Mitidzego.

Armen na co dzień trenuje w uznanym klubie UFD Gym razem z mistrzami KSW w wadze półśredniej i koguciej, Roberto Soldiciem oraz Antunem Raciciem i wchodząc do polskiej organizacji chce zapewne pokazać jak bardzo taka współpraca przekłada się na jego umiejętności.

Chociaż walka Rajewskiego ze Stepanyanem wydaje się być klasycznym bojem stójkowicza z grapplerem, trudno przewidzieć w jakiej płaszczyźnie ostatecznie może być prowadzona. Który z rywali narzuci w starciu swój styl walki i który z nich wyjdzie z okrągłej klatki z rękami uniesionymi w geście zwycięstwa? Przekonamy się już 29 sierpnia, podczas gali KSW 54.

Na galę KSW 54 dostępna będzie mała pula biletów, która już jest w sprzedaży w serwisie eBilet.pl. Ruszyła również sprzedaż PPV na KSWTV.com. Bądź na bieżąco i oglądaj gale w aplikacji KSW na urządzeniach mobilnych na iOS i Androidzie!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.