MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

EMC

Powrót Satoshiego Ishiiego w starciu z Ivo Cukiem dodany do karty walk EMC 5!

Karta walk gali Elite MMA Championship wzmacnia się z dnia na dzień. Po ogłoszeniu nazwisk jak Tymoteusz Łopaczyk (7-1) czy też Ismail Naurdiev (19-4), dziś poznaliśmy kolejne zestawienie. W nim na przeciwko siebie staną znani Polskim kibicom pochodzący z Austrii Ivo Cuk (18-11) oraz Chorwacki Olimpijczyk Satoshi Ishii (23-11-1). Panowie w Polsce prezentowali się kolejno podczas gal Babilon MMA oraz KSW. Wydarzenie odbędzie się 5 września w Niemczech.

Satoshi Ishii ma za sobą pojedynek pod banderą organizacji KSW. Wówczas podczas 47 gali o nazwie The X-Warriors, niejednogłośnie był lepszy od byłego mistrza Fernando Rodriguesa Jra. (12-7). Po tamtym zwycięstwie wkroczył do organizacji PFL, gdzie jednak nie odniósł większych sukcesów. Po pierwszym zwycięstwie nad miernym Zeke’m Tuineim-Wilym (3-3) po ciasnym pojedynku, przegrał 3 kolejne starcia. Był wówczas gorszy od Jareda Rosholta (20-8), Denisa Goltsova (25-6) oraz Jake’a Heuna (15-9). W ostatnim boju powrócił na drogę zwycięstw poddając walczącego na co dzień 3 kategorie niżej Clebera Souse (19-10).

Ivo Cuk znany Polskiej publiczności jest przede wszystkim z szybkiej porażki z rąk Olimpijczyka Szymona Kołeckiego (8-1), porażka ta była poprzedzona przegranymi nad zawodnikiem UFC Sergeyem Spivakiem (11-2) oraz młodym Alikhanem Vakhaevem (10-2). Większość swoich zwycięstw odnosił z debiutantami oraz zawodnikami o niskich rekordach. Wymienić można tu takie nazwiska jak Andreas Oppl (0-1) czy też Chris Zister (0-1). Po raz ostatni w formule MMA widziany był prawie 2 lata temu, lecz w między czasie wystąpił w kickboxingu. Walka była dla Austriaka nieudana, gdyż w 17 sekund został znokautowany przez Catalina Morosanu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.