MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

FEN

Marcin Wójcik nowym reprezentantem klubu Ankos MMA!

Dziś na swoim Fanpage’u najlepszy klub roku 2019 Ankos MMA ogłosił nowe wzmocnienie w swojej kadrze zawodniczej. Nowym ”Ankosiakiem” został bowiem czołowy polski zawodnik kategorii półciężkiej Marcin Wójcik (12-7). Oznacza to, że od dnia dzisiejszego ”The Giant” reprezentować będzie zarówno swój rodzimy GŁD Team Piła jak i właśnie Poznański Ankos. Bez wątpienia jest to dobry ruch, z powodu mocnej kadry trenerskiej jak i zawodniczej. Przypomnijmy, że w klubie trenują m.in. zawodnik UFC Makhumud Muradov (24-6), Michał Andryszak (20-8) czy też Norman Parke (28-6-1). Pochodzący z Piły zawodnik już 13 czerwca wraca do klatki, gdzie stanie na przeciw Rafała Kijańczuka (8-2). Starcie to odbędzie się podczas pierwszej historycznej gali FEN 28 w Systemie PPV.

Marcin Wójcik to były pretendent do pasa kategorii półciężkiej organizacji KSW. Do boju o tytuł stanął na przeciw Tomasza Narkuna (17-3), który poddał go swoim firmowym trójkątem nogami w 1 rundzie. Od tamtej pory Gigant walczył ze zmiennym szczęściem, lecz porażki odnosił tylko i wyłącznie z mistrzem KSW w wadze średniej Scottem Askhamem (19-4) oraz mistrzem Cage Warriors w wadze półciężkiej Modestasem Bukauskasem (10-2). Zwyciężał zaś nad prawie 120 kilogramowym Hatefem Moeilem (10-4) podczas gali KSW 42 w Łodzi, oraz w swoim ostatnim pojedynku z Michałem Gutowskim (9-11) na gali Gladiator Arena 13 w Pyrzycach. Był to rewanż za porażkę sprzed lat, a jego stawką był pas mistrzowski organizacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.