MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

FEN

Marcin Wójcik nie wystąpi podczas gali FEN 29 w Ostródzie!

Kolejna gala organizacji Fight Exclusive Night odbędzie się już 22 sierpnia w Amfiteatrze Ostróda, jak się jednak okazuje jeden z bohaterów walki wieczoru musiał wycofać się z pojedynku. Mowa tu o czołowym zawodniku polskiej kategorii półciężkiej Marcinie Wójciku (13-7). Pochodzący z Piły ”Giant” z powodu mikro urazów jakich nabawił się w ostatnim pojedynku nie może wystąpić podczas gali FEN 29. Oznacza to, że Adam Kowalski (12-5-1) będzie mieć innego rywala w starciu o pas organizacji.

Marcin Wójcik to były pretendent do pasa kategorii półciężkiej organizacji KSW. Do boju o tytuł stanął na przeciw Tomasza Narkuna (17-3), który poddał go swoim firmowym trójkątem nogami w 1 rundzie. Od tamtej pory Gigant walczył ze zmiennym szczęściem, lecz porażki odnosił tylko i wyłącznie z mistrzem KSW w wadze średniej Scottem Askhamem (19-4) oraz mistrzem Cage Warriors w wadze półciężkiej Modestasem Bukauskasem (10-2). Zwyciężał zaś z m.in. 120 kilogramowym Hatefem Moeilem (10-4) podczas gali KSW 42 w Łodzi oraz w swoim ostatnim pojedynku z prospektem Rafałem Kijańczukiem (8-3), którego ubił zza pleców w 2 rundzie.

Adam Kowalski w ostatnim czasie zapracował sobie na pozycję pretendenta do pasa organizacji FEN. Świadczy o tym fakt, iż zwyciężył on swoje ostatnie trzy pojedynki z czego dwa dla drugiej siły w Polskim MMA. Odprawił przed czasem Wojciecha Orłowskiego (7-9) nokautując go wysokim kopnięciem już w 1 rundzie oraz Rafał Kijańczuka (8-3), którego poddał zza pleców w nieco ponad 2,5 minuty. W swoim ostatnim pojedynku po ciężkim trzy rundowym pojedynku wypunktował jednogłośnie Wojciecha Janusza (9-5).

Fot. Marcin Wójcik Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.