MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

Babilon MMA

Marcin Kalata rywalem Filipa Stawowego na gali Babilon MMA 16!

Długo nie musieliśmy czekać na pierwsze ogłoszenia dotyczące zbliżającej się już 16 edycji gali Babilon MMA. Tym razem wydarzenie to odbędzie się 25 września, a w karcie walk zobaczymy mocne starcie w limicie kategorii ciężkiej. Zmierzą się w nim doświadczony już reprezentant Murowanej Gośliny Filip Stawowy (6-1) oraz mający już za sobą bój w organizacji Marcin Kalata (1-1).

Pochodzący z Murowanej Gośliny zawodnik ma za sobą bardzo ciekawą historię, gdyż w 2017 roku zadebiutował na zawodowych ringach z wagą prawie 140 kilogramów. Już po dwóch następnych pojedynkach zjechał z wagą do niecałych 118 kilogramów, tocząc pojedynki z takimi zawodnikami jak Filip Toe (5-3) oraz Mateusz Śledź (1-1) w ćwierćfinale turnieju RWC wagi ciężkiej. W swoim ostatnim starciu podopieczny trenera Mateusza Juskowiaka zadebiutował na gali Babilon MMA 12, gdzie już w 1 rundzie zdemolował ciosami z krucyfiksu Konrada Dziczka (3-2).

Marcin Kalata to doświadczony przede wszystkim w amatorskim MMA zawodnik. Popularnego Araba oglądać mogliśmy już kilkukrotnie na najbardziej prestiżowym w tej dziedzinie turnieju IMMAF. W 2017 roku udało mu się nawet dojść do finału, tam jednak uległ pochodzącemu z Bułgarii Atanasa Krastanovi (am. 4-1). Od tamtego czasu przeszedł na zawodowstwo a swój zawodowy debiut odnotował właśnie na gali Tomasza Babilońskiego. Było to niezwykle cenne zwycięstwo z mocnym Kamilem Mindą (5-1), które zanotował już w 1 rundzie. W swoim ostatnim boju przegrał przez duszenie eziekiel z czarnym pasem Michałem Piwowarskim (3-2).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.