MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

KSW

KSW 54: Kacper Koziorzębski rozbił niskimi kopnięciami Adama Niedźwiedzia!

Za nami kolejny pojedynek świetniej na papierze gali KSW 54! Oglądać w nim mogliśmy typową konfrontację stójkowicza z grapplerem. Na przeciw siebie stanęli powiem brązowy pas BJJ Adam Niedźwiedź (7-3) oraz mocny uderzacz z Wrocławia Kacper Koziorzębski (6-2). Starcie to zakończyło się

RUNDA 1

Zaczyna od kopnięć Niedzwiedź, kontruje ciosami Wiór. Skupieni obydwaj Panowie, trafił sierpowym Kacper i dokłada kolejny mocny lewy. Kolejne efektowne akcje zawodnika z Katowic, świetny low-kick i próba obalenia. Lądują w parterze, ale wstaje szybko Koziorzębski, ciosy z klinczu. I nie przepisowe uderzenie poniżej pasa, walka przerwana. Powracają Panowie do pojedynku niskie kopnięcia Niedzwiedzia. Świetne kombinacje Kacpra, i ciągłe próby obrotówek w wykonaniu zawodnika z Silesian Cage Club. Trafił Koziorzębski, nietrafiony backfist i trafił Kacper. Wysokie kopnięcie ale nie zrobiło wrażenia na zawodniku z Wrocłąwia. Wycięcie niskim kopnięciem, piękna akcja Wióra. Ależ mocny lowkick rozbita już noga Niedzwiedzia, ależ forma. Obrotówka w korpus. Dziesięć sekund do końca kolejne kopnięcie i cios w tułów kończymy rundę pierwszą.

RUNDA 2

Zaczyna od obijania łydek, i dokłada zamachowe sierpy na głowę. Kolejne niskie kopnięcia, bez pomysłu póki co Niedzwiedź. Trafił w tułów skrzywił się Adam i pada po kopnięciu. Zmęczony zawodnik z Katowic przyjmuje kolejne lowkicki bez odpowiedzi. Łapie nogę zawodnika z Wrocłąwia ale nic z tego nie wynika. Bije z dołu Koziorzebski. Wstaje do stójki uciekając od parteru. Rozbity Niedźwiedź nie ma siły wstać i mamy koniec walki! Kacper Koziorzębski rozbija Adama Niedźwiedzia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.