MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

FEN

Igor Pokrajac zakończył karierę po porażce na gali FEN 28!

Podczas obywającej się w sobotni wieczór gali FEN 28 wystąpił Chorwacki weteran światowej sceny MMA Igor Pokrajac (29-15). Stoczył on swój pojedynek w karcie głównej widowiska a jego przeciwnikiem był Michał Kita (19-11-1). Po mniej niż minucie pojedynku mieszkający w Zabrzu ”Masakra” jak się okazuje zakończył karierę legendarnego Chorwata kończąc go ciosami w parterze, uprzednio naruszając go w stójce ciosem podbródkowym. Dziś na swoim profilu Instagram ”The Duke” opublikował następujący wpis:

”Nadszedł nieunikniony czas. W tym sporcie rywalizuję od ponad 20 lat i uwielbiam każdą minutę z tego czasu. Teraz po prostu nie mam w sobie tego, co potrzeba, aby konkurować na poziomie, do którego jestem przyzwyczajony. Nie trzeba naciskać dalej, gdy opłata za przejazd nie odpowiada już wynikom. Choć trudno to przyznać, jestem tego świadomy. Więc teraz książę kłania się. Od dawna odkładam nieunikniony wniosek. Brałem udział w tym wspaniałym sporcie, ponieważ bardzo mi się podobało, ale teraz po prostu nie mam ochoty dopasowywać go do kosztów, aby cieszyć się robieniem tego, co lubisz oglądać. Dziękuje wszystkim sympatykom, organizacjom i przeciwnikom z mojej wspaniałej podróży. Duke odchodzi.”

Igor Pokrajac to weteran i legenda organizacji UFC, dla której stoczył czternaście pojedynków. Mierzył się tam z takimi zawodnikami jak Fábio Maldonado (26-14) czy też walczący obecnie na gołe pięści Joey Beltran (18-15). W minioną sobotę stoczył on pojedynek podczas gali FEN 28 w Studiu, gdzie został znokautowany w nieco ponad 40 sekund przez weterana Michała Kitę (19-11-1). Był to już jego szósty pojedynek na przeciw Polskich zawodników. W przeszłości walczył m.in. z Mamedem Khalidovem (34-7-2) oraz Janem Błachowiczem (26-8).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.