MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

Bez kategorii GFC

Były rywal ”Skiby” Adriano Rodrigues zmierzy się z Vyacheslavem Vasilevskym na gali GFC 25!

Podczas kolejnej gali spod szyldu GFC zobaczymy ciekawe międzynarodowe starcie. Zmierzą się w niej były mistrz M-1 Global Vyacheslav Vasilevskiy (33-8) oraz trenujący i reprezentujący Rio De Janeiro Adriano Rodrigues (14-5). Panowie spotkają się w limicie kategorii średniej. A gala GFC 25 odbędzie się już 21 marca w Rosyjskim mieście Samara.

”Slava” z ostatnich pięciu pojedynków zwyciężał tylko dwa razy, pokonując Luisa Melo (30-16-3) oraz Wagnera Silvę (9-8). Przegrywał z mocnymi zawodnikami jak Albert Duraev (12-3) oraz Magomed Ismailov (15-3-1) na galach spod szyldu ACA. W przeszłości miał okazję toczyć boje dla takich organizacji jak M-1 Global, Bellator czy PRIDE Fighting Show. W swoim zawodowym dorobku ma także zwycięstwo nad głównym trenerem WCA Fight Team Robertem Joczem (21-8) czy też mistrzem KSW w wadze półciężkiej Tomaszem Narkunem (17-3). W przeszłości był przymierzany jako rywal dla Mameda Khalidova (34-7-2) na jednej z gal organizacji KSW.

\-

Brazylijski ”Champion” w przeszłości mierzył się z obecnym mistrzem Babilon MMA Danielem Skibińskim (15-5). Panowie spotkali się podczas gali Babilon Fight Night 1, wówczas Brazylijczyk wziął pojedynek w zastępstwie przekraczając limit kategorii wagowej o kilka kilogramów. Polski mistrz zwyciężył ten pojedynek przez TKO w 2 rundzie. W swojej karierze miał także okazję walczyć na jednej z poprzednich edycji gali GFC, przegrywając jednogłośną decyzją sędziów z Igorem Sviridem (13-8). Toczył także pojedynek z obecnym zawodnikiem UFC Sergeyem Khandozhko (27-6-1). Rosjanin zwyciężył przez nokaut obrotowym kopnięciem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.