MMAfists.pl

Dawka informacji ze świata MMA

KSW Tylko Jeden

Adrian Bartosiński podejmie Kamila Dołgowskiego w trzecim odcinku Tylko Jeden!

Podczas poprzedniego odcinka ”Tylko Jeden – Only One” poznaliśmy starcie, które odbędzie się w najbliższym (trzecim już) odcinku programu. Będzie to pojedynek pomiędzy dwoma niepokonanymi, będącymi na fali zawodnikami. Zmierzą się w nim Adrian Bartosiński (7-0) oraz Kamil Dołgowski (5-0). Starcie to odbędzie się w umownym limicie półfinałów programu czyli 81,5 kg. Odcinek emitowany będzie w piątek 21 marca o godzinie 22:05.

”Bartos” w swoim ostatnim zawodowym pojedynku odprawił ciosami w nieco ponad minutę bardziej doświadczonego Konstantina Linnika (16-16). Walkę wcześniej zanotował najcenniejsze zwycięstwo w swojej dotychczasowej karierze ciężko nokautując faworyzowanego Krystiana Bielskiego (5-2) podczas gali FEN 26 we Wrocławiu. W swojej karierze przed czasem rozprawiał się nad m.in. Jarosławem Lechem (6-5) oraz Alexandrem Shingarenko (7-5).

”Kamas” to dysponujący świetnymi warunkami fizycznymi oraz świetny w płaszczyźnie parterowej zawodnik kategorii półśredniej. Przy wadze 77 kilogramów, mierzy on 188 centymetrów wzrostu. Podczas swojego ostatniego starcia zdominował na pełnym dystansie solidnego Karola Skrzypka (5-2). Starcie to odbyło się podczas gali Armia Fight Night 5 w Łomży. Pół roku wcześniej niespodziewanie poddał gilotyną już w 1 rundzie perspektywicznego Cezarego Oleksiejczuka (4-2).

Warto przypomnieć, iż podczas wczorajszego odcinka doszło do pojedynku pomiędzy najbardziej doświadczonymi zawodnikami Only One. Rękawice skrzyżowali ze sobą Tomasz Romanowski (9-7) oraz Mariusz Radziszewski (17-17-2). Starcie to zakończyło się decyzją sędziowską na korzyść reprezentanta Berserkers Team Stargard. Całe starcie zobaczyć dostępne jest poniżej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Założyciel Portalu oraz naczelny redaktor. Zainteresował się MMA przy okazji pierwszej gali KSW w klatce (KSW 27), dzięki temu wydarzeniu na bieżąco śledzi wszystkie gale zarówno w Polsce jak i za granicą. Od początku poczuł, że ten sport będzie jego pasją. Największy polski fan Sebastiana Przybysza. Bardzo szanuje zawodników, którzy nie kalkulują i po prostu ''idą na bitkę''.